Zabrze to miasto familoków i kamienic robotniczych: Zandka, Biskupice, Zaborze czy Borsigwerk to zabudowa sprzed stu lat, z grubymi murami, małymi oknami i mieszkaniami, w których kanapa stoi w tym samym pokoju co piec kaflowy. Tkaniny w takich wnętrzach chłoną wilgoć z murów i zapach ogrzewania, a mebli nikt nie wyniesie wąską drewnianą klatką.
Druga połowa Zabrza to bloki — Osiedle Kopernika, Helenka, Rokitnica, Mikulczyce i Osiedle Młodego Górnika — oraz domy w Grzybowicach i Makoszowach. Wiele mieszkań przechodzi z pokolenia na pokolenie razem z meblami, które przez lata nie widziały nic poza odkurzaczem. Ekstrakcja wyciąga z nich pył węglowy, roztocza i zapach starych tkanin.
W Zabrzu ruszamy w październiku. Zapisz się na listę, a otrzymasz pierwsze wolne terminy i kod obniżający cenę pierwszego prania o 50%.