Tychy zaprojektowano od podstaw jako miasto dla pracowników przemysłu: osiedla A, B, C i kolejne litery aż do Z powstawały od lat 50. w kilkupiętrowych blokach z cegły, później z wielkiej płyty. Dziś w tych mieszkaniach kanapy stoją w niewielkich salonach, z których nie da się ich sensownie wywieźć do pralni — przywozimy więc ekstraktor i pierzemy sofę tam, gdzie stoi.
Obok bloków rośnie druga część Tychów — domy w Paprocanach, Żwakowie, Wilkowyjach i Czułowie z dużymi narożnikami i psami. Z jednej strony ruch tranzytowy i fabryka samochodów, z drugiej las i jezioro Paprocańskie: piasek z plaży, sierść i pył drogowy trafiają na tapicerkę codziennie. Pranie ekstrakcyjne usuwa ten osad razem z alergenami i zapachami.
W Tychach ruszamy w październiku. Wpis na listę przed startem daje pierwszeństwo w kalendarzu i kod na 50% zniżki na pierwsze pranie — bez przedpłaty i bez obowiązku rezerwacji.