Gliwice mają najlepiej zachowane centrum w aglomeracji: poniemieckie kamienice wokół Rynku, na Zatorzu i przy Zwycięstwa z wysokimi pokojami, parkietem i schodami, po których nikt nie zniesie narożnika. Obok są osiedla z lat 70. — Sikornik, Trynek, Kopernika, Obrońców Pokoju — z mieszkaniami, gdzie kanapa stoi metr od kuchni. Do obu przyjeżdżamy z tym samym sprzętem i pierzemy meble na miejscu.
Miasto jest też akademickie i biznesowe: tysiące studentów Politechniki Śląskiej wynajmuje mieszkania na Wojska Polskiego i w Śródmieściu, a nowe osiedla przy Bojkowie i Żernikach zasiedlają pracownicy strefy ekonomicznej. Tkaniny w takich lokalach zmieniają użytkowników co rok i między najemcami wymagają prania, a nie tylko odkurzenia.
Gliwice włączamy do obsługi w październiku. Kto zapisze się na listę teraz, dostanie kalendarz przed innymi i zapłaci za pierwsze pranie połowę ceny.