Poznańskie mieszkania to odnowione kamienice Jeżyc, Łazarza i Wildy z wysokimi sufitami i wąskimi klatkami, wielka płyta Rataj, Piątkowa i Winograd oraz nowe osiedla Naramowic i Łaciny z salonami po dwadzieścia metrów. Wokół miasta rosną domy w Suchym Lesie, Komornikach i Tarnowie Podgórnym, w których meble są większe, a droga do pralni dłuższa. We wszystkich tych miejscach pierzemy tapicerkę tam, gdzie stoi.
Poznań żyje z targów, konferencji i studentów — apartamenty w okolicach MTP i Starego Rynku zmieniają gości co kilka dni, a pokoje na Wildzie i Grunwaldzie lokatorów co rok. Kanapa w takim mieszkaniu widziała więcej niż niejedna hotelowa, tylko nikt jej nie prał. Ekstrakcja gorącą wodą usuwa z tkaniny zapachy, kurz, roztocza i plamy, a właściciel dostaje mebel wyglądający jak przed pierwszym najmem.
W Poznaniu zaczynamy w październiku. Zapisani wcześniej otrzymają terminy przed publicznym otwarciem kalendarza i kod na 50% zniżki na pierwsze pranie — bez żadnych opłat wstępnych.